A mnie się to wydaje naprawdę dobrym pomysłem 
Zwłaszcza kobiety mają prawo czuć się zagrożone umawiając się z nieznajomymi. Ja co prawda nie mogę narzekać, nie spotkały mnie jak dotąd jakieś przykre niespodzianki. Mam przyjaciela, który "w razie czego" wie o moich eskapadach, polegam też na swoim życiowym doświadczeniu i - mimo wszystko - dość ostrożnym, stopniowym poznawaniu nowych osób... pierwsze spotkania z reguły umawiam w kawiarni, klubie, na imprezie - gdzieś, gdzie jest dużo ludzi... ale w końcu przychodzi przecież ten moment sam na sam... i nie mam żadnej gwarancji... Nie raz zdarzyło mi się zrezygnować z bardziej rozbudowanego scenariusza (z udziałem kilku nieznanych osób), ponieważ zabrakło mi dla równowagi i poczucia bezpieczeństwa obecności choćby dwóch-trzech osób zaufanych...
W ten sposób kilku facetów zdyskwalifikowało się w moich oczach już w początkach znajomości... mówcie co chcecie, ale dorośli, poważni ludzie używają telefonu na abonament nie na kartę
Oczywiście, nie należy dawać swego numeru byle komu, dlatego preferuję kontakty mailowe i przez GG (zawsze można zablokować niechcianego rozmówcę), a najlepiej jak najszybciej doprowadzić do spotkania w realu i wtedy zdecydować.
Zwłaszcza kobiety mają prawo czuć się zagrożone umawiając się z nieznajomymi. Ja co prawda nie mogę narzekać, nie spotkały mnie jak dotąd jakieś przykre niespodzianki. Mam przyjaciela, który "w razie czego" wie o moich eskapadach, polegam też na swoim życiowym doświadczeniu i - mimo wszystko - dość ostrożnym, stopniowym poznawaniu nowych osób... pierwsze spotkania z reguły umawiam w kawiarni, klubie, na imprezie - gdzieś, gdzie jest dużo ludzi... ale w końcu przychodzi przecież ten moment sam na sam... i nie mam żadnej gwarancji... Nie raz zdarzyło mi się zrezygnować z bardziej rozbudowanego scenariusza (z udziałem kilku nieznanych osób), ponieważ zabrakło mi dla równowagi i poczucia bezpieczeństwa obecności choćby dwóch-trzech osób zaufanych...
BlackAngel_irka pisze:
Można też kupić nową karte telefoniczną w kiosku,bądź sklepie z nowym numerem telefonu,który będzie tymczasowym numerem kontaktowym.Jak będzie OK to możecie podać swój stały numer,a jakby okazało się,że nie warto znać takiej osoby to po prostu wyrzucicie tymczasowy numer kontaktu i po kłopocie.
Można też kupić nową karte telefoniczną w kiosku,bądź sklepie z nowym numerem telefonu,który będzie tymczasowym numerem kontaktowym.Jak będzie OK to możecie podać swój stały numer,a jakby okazało się,że nie warto znać takiej osoby to po prostu wyrzucicie tymczasowy numer kontaktu i po kłopocie.
W ten sposób kilku facetów zdyskwalifikowało się w moich oczach już w początkach znajomości... mówcie co chcecie, ale dorośli, poważni ludzie używają telefonu na abonament nie na kartę
"In one sense, she is nothing, and is to be treated as such, but, in another sense, she is precious, and is everything.”
Guardsman of Gor 20:260
Guardsman of Gor 20:260