Czyli twierdzisz, że to język jest wykładnią nauki, terminologia a nie empiria i korelacje systemów. Dla mnie słowo nauka jest dość pochopne w stosunku do astronomii właśnie, a astrologia dała podwaliny astronomii, tak jak alchemia medycynie. Pierwiastka duchowego nie wykluczysz. Oczywiście zarówno medycyna jak i astronomia są wiarą w słowo „nauka“. Czyli pojawiasz się tu w celu racjonalizowania faktów natury prywatnej i ogólnej?
Markis realnie przez szkiełko to brzmi dość perwersyjnie,choć jak dla mnie to nie koniec, tylko od materii się zaczyna ,to początek poznania dopiero i podawania w wątpliwość, że coś widać, pytanie jest,czy to, co widać jest dokładnie tym, co zostało opisywane i czy bynajmniej to szkiełko nie jest na usługach teorii. Samo widzenie nie jest dowodem, ani ilościowe parametry.
Markis realnie przez szkiełko to brzmi dość perwersyjnie,choć jak dla mnie to nie koniec, tylko od materii się zaczyna ,to początek poznania dopiero i podawania w wątpliwość, że coś widać, pytanie jest,czy to, co widać jest dokładnie tym, co zostało opisywane i czy bynajmniej to szkiełko nie jest na usługach teorii. Samo widzenie nie jest dowodem, ani ilościowe parametry.