Widzę, że macie tam kłopoty i rozdźwięk między rzeczywistoscią a fantazją. To było to przewidzenia, że na bazie wycinków i jakiś wyrywkowych akcji nie staniesz się stwórcą Femdom. Jak się nie urodziła, to nie ma nad sobą kontroli w tym obszarze i przeniosła to, czego ją nauczyłeś, na Wasze życie, które nie uwewnętrznia femdomu-słaby punkt. Pytanie, co jest ważne i ważniejsze? Może od podstaw codzienności lepiej zacząć, a nie wybujałych fantazji i budowaniu zamków na piasku.