Nikt tu nie pisze o braku rozwoju, wręcz przeciwnie, własnie o tym jest mowa, ale od razu tytuowanie się Masterem,czy od razu przesada jakaś, to jest śmieszne własnie z takich względów rozwojowych. Przypisywanie do wszystkiego relatywizmu poznawczego i że każdy sobie może po swojemu interpretować, to z jednej strony banalizm a z drugiej nie jest dla mnie argumentacja dojrzałego i odpowiedzialnego człowieka, tylko dziecka spragnionego zabawy. Dlatego też tak wiele tych klimatycznych relacji kończy się na niczym i nie trzyma nie wspominając już o nadużyciach o których nikt się nie dowie.
Same poglądy tu są mało znaczące, liczy się całokształt myśli, postawy, zachowanie-działanie, co też jest bazą do mówienia o sobie Master. Bycie mimozą w klimacie, słabo to widzę, choć nie zaprzeczam, że największy popyt jest na ludzką dramę i mentalne rozmycie.
Niniejszy anons jest jak najbardziej w porządku, natomiast droga do weryfikacji tego świata bywa długa, jeśli brakuje w nim priorytetów.
Same poglądy tu są mało znaczące, liczy się całokształt myśli, postawy, zachowanie-działanie, co też jest bazą do mówienia o sobie Master. Bycie mimozą w klimacie, słabo to widzę, choć nie zaprzeczam, że największy popyt jest na ludzką dramę i mentalne rozmycie.
Niniejszy anons jest jak najbardziej w porządku, natomiast droga do weryfikacji tego świata bywa długa, jeśli brakuje w nim priorytetów.