Drzemiacy Pan, jest własnie tak jesli chodzi o doświadczenie, natomiast należy pamiętać, że doświadczenie też warunkuje negatywnie psując np. uszkadzając psychikę i samoocenę szczególnie nieświadomych na tyle(a świadomość nie przychodzi z przypadku tylko intelektualnego wysiłku i woli), to samo tyczy się błędnych masterów, trafiających na egocentryczne uległe, dla których tylko gonitwa za samospełnieniem, czyli ich dojściem jest celem samym w sobie. Ja nie twierdzę, że doświadczanie jest złe, ale to nie jest klimat, tylko próby poszukiawcze siebie, co trzeba nazwać po imieniu, zamiast przesadzać i podnosić do wagi klimatycznej relacji, czy TPE.