Myślę, że na niewolników się nie wychowa, bazuje się na ludzkiej uległości, która jest regulowana komfortem, czy to psychologicznym, czy bytowym. W tych warunkach jeden drugiem „sra na głowę” za jego zgodą, jak w demokracji. Jak się okazuje, chodzi o życie w rzeczywistości holograficznej, bardziej w jej obrazie, niż w byciu samą rzeczywistoscią. Wówczas obrazki zajmują czas a nie realna walka o wyzwolenie z tych kajdan systemowych. Ideologie faszyzmu, nazizmu, gdzie jednym wolno być obrońcą narodu wybranego a drugiemu nie wolno kultywować resztek tradycji. Potem nakładający się na to marksizm z „ wciąż nowymi technologiami” niepotrzebności ludzkich potencjałów. Nawet już agendy nie kryją się ze swoimi postulatami a tzw. przedstawiciele propagują ideę depopulacji i wyzbywania się nawet niewolników systemu. Czy w tej sytuacji żyć wygodnie i się dostosować do iluzji z psychopatyzmu, raczej na odwrót. Cała ekopolityka (ekoterroryzm), bo przecież nie na zasadach wolnościowych, tylko robienie z człowieka przysłowiowe „gówno”, dalej polityka nierówności- gdzie Ukraina to nietykalny bożek, dlatego Polak ma kupować wydobyty w Polsce węgiel od Ukraica za 20/razy tyle.
To jak codzienna poranna chłosta, na otrzeźwienie.
Seksualizacja i hedonizacja jako przyspieszenie idiotyzacji i większego rozpłodu bez warunków egzystencji- pretekst do kolejnych ograniczeń. Prześladowania obywateli rozporządzeniami na kolanie pisanymi.
Nie ma czegoś takiego jak świadomość seksualna, albo jest Świadomość, albo jest bycie seksualnym lemingiem, owcą stadną.
To jak codzienna poranna chłosta, na otrzeźwienie.
Seksualizacja i hedonizacja jako przyspieszenie idiotyzacji i większego rozpłodu bez warunków egzystencji- pretekst do kolejnych ograniczeń. Prześladowania obywateli rozporządzeniami na kolanie pisanymi.
Nie ma czegoś takiego jak świadomość seksualna, albo jest Świadomość, albo jest bycie seksualnym lemingiem, owcą stadną.