Czasem jest potrzeba (u niektórych bardzo silna), żeby świat ich pochwalił, a jeżeli świat nie dostrzega - to pochwalą się sami. Absolutnie nie krytykuję tego - zawsze podziwiałam ludzi pewnych siebie i przebojowych,) A co do wcześniejszych kwestii: myślę, że prawdopodobieństwo spotkania w waniliowych okolicznościach dominującego mężczyzny i ulegającej kobiety jest o wiele większe niż gdy zachodzi odwrotny układ, więc śmiało można pomijać tematyczne portale.
Zastanowiła mnie jednak chęć wirtualnej znajomości, skoro jesteś spełniony w rzeczywistości. Z reguły, gdy ktoś zazna tego w realu, to wirtualne relacje będą wydawały się mocno ubogie w emocje. Co rozumiesz poprzez rozmowy o "Twoim Księstwie"? Potrzebujesz publiczności, która będzie Cię wielbiła i podziwiała z daleka?
Zastanowiła mnie jednak chęć wirtualnej znajomości, skoro jesteś spełniony w rzeczywistości. Z reguły, gdy ktoś zazna tego w realu, to wirtualne relacje będą wydawały się mocno ubogie w emocje. Co rozumiesz poprzez rozmowy o "Twoim Księstwie"? Potrzebujesz publiczności, która będzie Cię wielbiła i podziwiała z daleka?