Z monetą, jak z kobietą. Tej mniej atrakcyjnej z naszego punktu widzenia strony można nie oglądać ale warto jest mieć świadomość, że istniej z wszystkimi wadami. Ich wartość zależna jest od zawartości kruszcu/zalet na jakich nam facetom zależy. Te mniej atrakcyjne "domieszki zawsze można spróbować "wyklepać" 
A na poważnie. Swoje lata już mam i swoje w życiu przeżyłem. Wiem co sobą reprezentuje w świadomości również i swoich wad. Nikt mi nie musi mówić kim być powinienem a tego co jest/byłoby lepsze dla innych a zwłaszcza dla mojej przyszłej kobiety, dowiem się poznając ją i to w każdym aspekcie. Co do zasady nie lubię niedomówień w żadnym aspekcie a już na pewno nie w tych mogących wprost lub pośrednio oddziaływać na związek czy nawet tylko relację.
A na poważnie. Swoje lata już mam i swoje w życiu przeżyłem. Wiem co sobą reprezentuje w świadomości również i swoich wad. Nikt mi nie musi mówić kim być powinienem a tego co jest/byłoby lepsze dla innych a zwłaszcza dla mojej przyszłej kobiety, dowiem się poznając ją i to w każdym aspekcie. Co do zasady nie lubię niedomówień w żadnym aspekcie a już na pewno nie w tych mogących wprost lub pośrednio oddziaływać na związek czy nawet tylko relację.
zapraszam na mój blog: http://mistrziopiekun.pl/