forum SzkołaBDSM

Markis
04.04.2023 10:51:10

Lokalizacja: Szczecin
Posty: 644 #8069756
Dominację uznaję w takim zakresie, w jakim ona sama we mnie istnieje. I to jest chyba naturalne. Każdy akceptuje (a bynajmniej powinien akceptować) swoje preferencje. Są takie preferencje u innych, których ja sam już nie potrafię uznać i zaakceptować, ale to właśnie wynika z preferencji. Są owszem takie, do których ja sam się nie skłaniam, a jestem w stanie zaakceptować je u kogoś innego, jednak są i też takie, których nie uznam nigdy. Jak daleko? To wynika z moich granic. Tak, dominujący też mają swoje granice.
Pisząc o uleganiu "domów" wobec swoich żon, myślę, że nie można do końca negować jego dominującej natury. Są przecież pola i przestrzenie na których zarówno dominujący jak i uległa osoba nie może rozwinąć swoich skrzydeł. Aby to się stało muszę wystąpić odpowiednie warunki, aby ludzka natura mogła się uwidocznić. Tak właśnie z człowiekiem bywa. Tylko odpowiednie okoliczności ukazują jakim on jest na prawdę. Inna sprawa, że różnie reagują na siebie dwie dominujące osoby. Myślę, że przeważnie jedna z nich zawsze będzie silniejsza.
Osobiście uważam, że dominację trzeba mieć we krwi, to jest preferencja, tak samo zintegrowana z ludzką naturą jak jego orientacja seksualna. Może ona się przejawiać na każdym kroku, w życiu codziennym, albo też tylko w określonych warunkach. To już jest indywidualna cecha każdego człowieka.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss