Hades13 mnie zastanawiają te granice doświadczeń i czy są one strikte psychofizyczne, czy mają swe mentalne źródło w dominacji? Ja nie uważam, że bycie Domem polega na walce o pozycję, uważam, że to na ile pojmuję w szerszym sensie różnorodność tej całej dynamiki i różnych dynamik, od niczego nie zależy z zewnątrz, tylko jest głębiej zakorzenione. Dla mnie BDSM nie polega na karmieniu zmysłów, tylko odpowiednim niepasożytniczym połączeniu ludzi.