Chyba nadal nie rozumiesz. Publikowanie to mówienie o czymś dużemu gronu odbiorców, podczas gdy wcześniej było to znane małemu gronu. Plik z wyciekiem został już pobrany dziesiątki tysięcy razy, każdy haker, ruski agent czy gimnazjalista już dawno go zna. Nie doszedł jeszcze tylko do twojego konta i pytanie brzmi, kto zmieni to hasło pierwszy. Skoro nie pomaga w ostrzeżeniu Szymonik, robię to ja. No i przypomnę, że nie wiesz, KTÓRE 337 kont jest w wycieku. Masz tylko zobaczyć, czy twoje hasło jest na liście czy nie. Słowniki haseł z wycieków również są dostępne publicznie, choćby dla celów badawczych z dziedziny informatyki, psychologii czy innych. Hasła nie stanowią nawet danych osobowych, skoro nie pozwalają na identyfikację osoby.