Cóż droga PANI, drodzy moi przedmówcy.
Sądzę że sadyzm jako taki nie jest jedynie domeną bdsm. Oprawcy w obozach byli sadystami i jeśli można powiedzieć że czerpali oni z tego niekiedy przyjemność nie związaną z erotyką choć niekiedy wydawać by się mogło że niektórzy właśnie tak. To jeśli chodzi o więźniów raczej ich to nie kręciło, nie podniecało. Można mówić też w tym samym kontekście o mordercach czy seryjnych zabójcach którzy byli czasem sadystami czerpali z tego przyjemność nie związaną z erotyką, choć byli i tacy z podtekstem seksualnym.
Więc taki niezwiązany z erotyką sadyzm wydaje się jak najbardziej związany z zarysowanym na początku tematem.
Aż się spociłem od pisania tyłu mądrych rzeczy. Muszę zrobić przerwę bo mi się obwody przegrzeja.
Pozdrawiam
Sądzę że sadyzm jako taki nie jest jedynie domeną bdsm. Oprawcy w obozach byli sadystami i jeśli można powiedzieć że czerpali oni z tego niekiedy przyjemność nie związaną z erotyką choć niekiedy wydawać by się mogło że niektórzy właśnie tak. To jeśli chodzi o więźniów raczej ich to nie kręciło, nie podniecało. Można mówić też w tym samym kontekście o mordercach czy seryjnych zabójcach którzy byli czasem sadystami czerpali z tego przyjemność nie związaną z erotyką, choć byli i tacy z podtekstem seksualnym.
Więc taki niezwiązany z erotyką sadyzm wydaje się jak najbardziej związany z zarysowanym na początku tematem.
Aż się spociłem od pisania tyłu mądrych rzeczy. Muszę zrobić przerwę bo mi się obwody przegrzeja.
Pozdrawiam