Chyba, to chce nam uzmysłowić na forum, że mamy się leczyć, u tych specjalitów. I wtedy będzie wszystko poprawnie, bo cały świat uznaje te nauki. Choć w rzeczywistości to mało kto je poważnie traktuje. A skoro tak jest, to znaczy, że coś w tym jest. Wtedy już temat sadyzmu można jako tabu uznać i że to tylko zwyrodnienie. I tzw. terapii bez końca i efektu. Gorzej, że ja tam wolę sadystę, niż mięczaka, co w razie wojny będzie potrafił walczyć i ogólnie wolę konkret niż rozmydlanie. Ale co by to było za światem, gdyby sami pacyfiści tu żyli, dzikie zwierzęta by nas zjadły i psychologia by ani be, ani me nie wspomniała o tych anomaliach gatunku.