Cóż, nie sposób nie stwierdzić, iż najwyższą formą rozwoju człowieka jest dzikość. Stąd tyle transkulturowych podróży, szamańskich poszukiwań poznawczych, stanów i znów fascynacja bólem, zniewoleniem, pro-kreacją, rytuałem, względnością czasu.
Powrót do ludzkiego afektu i artefaktu. Pytanie, czy można skłonności ludzkie nazwać artefaktami...takie BDSM może tak...ale już analizując całokształt bodźców składających się na człowieka i historycznych uwarunkowań, to już pojawia się więcej afektu.
Powrót do ludzkiego afektu i artefaktu. Pytanie, czy można skłonności ludzkie nazwać artefaktami...takie BDSM może tak...ale już analizując całokształt bodźców składających się na człowieka i historycznych uwarunkowań, to już pojawia się więcej afektu.