forum SzkołaBDSM

kruszyna
18.02.2024 18:41:56

Posty: 3265 #8155607
A jednak...widzę problem w tym temacie dotyczącym kolektywnej tożsamości, a wolności indywidualnej. Wolności do poszukiwań, zadawania pytań, wyłamywania się z kontekstu społecznego właśnie.

Był taki czas, że dużo się o tym rozmawiało tu, dlaczego ludzie porzucają seks i erotykę dla BDSM-u, dlaczego jedni łączą, a inni oddzielają się od tej sfery.

Populizm myślowy jest taki, by szukać winnego, lub kozła ofiarnego. Wnikanie w sprawy, badanie ich sprowadza się do substytutów cielesności, chyba, by nie zbłądzić jak owce? Nigdy w parze, zawsze oddzielnie ma iść ciało a głoszone prawdy swoją drogą, ale stadnie, co najważniejsze. Każda z owiec beczy i męczy swoją śpiewkę.

Muszę tu nawiązać do psychologii integralnej. By spojrzeć całościowo na ludzką istotę, do której jedynie przynależy psychika- wytwór regulacyjny, nie wystarczą same reakcje, a relacje i odniesienia.

O tym, że już dziś nauki społeczne łączą praktyki BDSM z psychoterapią mało się mówi, o oczyszczeniu też, jak i formach doświadczeń mistycznych. Czym więc jest ta wszechobecna erotyka? Jest ona obecna w ważnych sprawach, czy tylko tam, gdzie ma pozostać strefa "bez wpływu", albo urokliwy fałsz?

Jesteśmy jako społeczeństwa już na tyle daleko, by wiedzieć, że seks jest sankcją i narzędziem trzymania ludzi w ryzach, wskazywania miejsca w hierarchii i napędzania konfliktów przy tzw. zarządzaniu potencjałem ludzkim, albo inną logistyką materiału biologicznego. Ale można z tego poziomu też wychodzić i się w nim zamykać.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!