@Markis
Ja nie mówię że tego nie było.
Tak samo jak i dziś, za gwałt jest kara, co nie znaczy że niema gwałtów.
O fakcie kary śmierci za gwałt słyszałem z ludzi którzy przeżyli wojnę i też innych którzy poruszali temat z tymi, którzy przeżyli wojnę.
Jest o tym też wątek w tomie I " Archipelag Gułag", Sołżenicyn nadmienia o tym, pisząc jak ściągają go z frontu, aby wymierzyć mu karę.
Mieli prawo gwałcić i zabijać kobiety niemieckie, za gwałt na polskiej, dostawali kule w głowę.
Pozwolę sobie przytoczyć
"No tak! Już trzy tygodnie wojna toczyła się na terenie Niemiec i tośmy jużdobrze wiedzieli: gdy dziewuchy były Niemkami, to można je było zgwałcić,potem rozstrzelać i uszłoby to niemal za wyczyn bojowy, gdyby to byłyPolki albo nasze, ruskie, z wywózek – to można by w każdym raziepouganiać się za nimi po warzywniku klepiąc po tyłkach – niewinny żarti tyle. Ale skoro poszło o ”polową żonę” naczelnika kontrwywiadu – totrzem frontowym oficerom jakiś tyłowy sierżant zerwał ze złością epolety,z dystynkcjami, nadanymi rozkazem dowództwa frontu, zdarł ordery,przyznane im przez Prezydium Rady Najwyższej – i teraz tych wojaków, cowalczyli całą wojnę i przedarli się przez niejedną, być może, linięnieprzyjacielskich okopów, oczekiwał sąd wojenny, którego skład niedojechałby zapewne do tej wsi, gdyby nie ich czołg."
Ale to wszytko mija się z moim zapytaniem.
Co sądzisz o karze śmierci za gwałt podczas wojny.
Wątek dwóch standardów, jest też dosyć znaczący, w tym, do czego zmierzam.
Dziękuję za linki, przeczytam z ciekawością.
Ja nie mówię że tego nie było.
Tak samo jak i dziś, za gwałt jest kara, co nie znaczy że niema gwałtów.
O fakcie kary śmierci za gwałt słyszałem z ludzi którzy przeżyli wojnę i też innych którzy poruszali temat z tymi, którzy przeżyli wojnę.
Jest o tym też wątek w tomie I " Archipelag Gułag", Sołżenicyn nadmienia o tym, pisząc jak ściągają go z frontu, aby wymierzyć mu karę.
Mieli prawo gwałcić i zabijać kobiety niemieckie, za gwałt na polskiej, dostawali kule w głowę.
Pozwolę sobie przytoczyć
"No tak! Już trzy tygodnie wojna toczyła się na terenie Niemiec i tośmy jużdobrze wiedzieli: gdy dziewuchy były Niemkami, to można je było zgwałcić,potem rozstrzelać i uszłoby to niemal za wyczyn bojowy, gdyby to byłyPolki albo nasze, ruskie, z wywózek – to można by w każdym raziepouganiać się za nimi po warzywniku klepiąc po tyłkach – niewinny żarti tyle. Ale skoro poszło o ”polową żonę” naczelnika kontrwywiadu – totrzem frontowym oficerom jakiś tyłowy sierżant zerwał ze złością epolety,z dystynkcjami, nadanymi rozkazem dowództwa frontu, zdarł ordery,przyznane im przez Prezydium Rady Najwyższej – i teraz tych wojaków, cowalczyli całą wojnę i przedarli się przez niejedną, być może, linięnieprzyjacielskich okopów, oczekiwał sąd wojenny, którego skład niedojechałby zapewne do tej wsi, gdyby nie ich czołg."
Ale to wszytko mija się z moim zapytaniem.
Co sądzisz o karze śmierci za gwałt podczas wojny.
Wątek dwóch standardów, jest też dosyć znaczący, w tym, do czego zmierzam.
Dziękuję za linki, przeczytam z ciekawością.