Wszystkie twoje argumenty to wydumane anegdoty i dygresje. Widocznie nie było Ci dane spotkać osoby która potrafiłaby cię zdominować, może umyślnie, może podświadomie unikasz takich osób, żyjąc w błogiej niewiedzy zamknięta w swojej skorupce orzecha. To bardzo wygodna egzystencja, można być tam kim się chce.