O to chodzi, że ta książka ma być napisana w moim stylu i od siebie. Coś po prostu z życia i z własnego doświadczenia. Nie powielanie czegoś co jest ale zrobienie czegoś swojego we własnym stylu. Czasami jak jeździłem do napraw sprzętów przemysłowych czy maszyn ludzie czasami patrzyli się jak na ufo, że najpierw gadam z maszyna jak z kobietą a potem zdziwienie jak po chwili naprawiona a serwisy nie dawały rady. nie wiem, mam tak, że jakoś wiem co gdzie i jak jest uszkodzone. Kiedyś prezes jednej firmy powiedział mi, że jego to nie obchodzi jak to naprawiłem i jak udało mi się to zdiagnozować nawet mogę z nią zatańczyć byle by działała maszyna. czasami trzeba wyczuć tę energie i wibrację, one dużo dają co może być przyczyną. wszystko wokół nasz to energia i wibracja. Wiem, że to dziwne jest ale tak mam i tak czuję. To bardzo ułatwia mi analizę problemu.