Może, bo przecież to jego obraz miał być celem.
Wczoraj napisałam coś jeszcze, ale się mi zresetowało. Otóż, także tym doświadczonym dominującym się wypala, a ulegli detonują się. Gdy impulsy są, czyli ktoś wchodzi w ich rolę, okazuje się, że są za słabe i zbyt odroczone.
Z pewnością ktoś w to zagra. Mniejszym prawdopodobieństwem jest, że nie zagra.
Piszą do mnie ulegli, że mają ciągle nowe "relacje", że są ciekawi wszelkich możliwych doznań, i że to jest ich klimat. Bronią swoich racji i się odwracają, gdy nad czymś wypada się skupić...lub na kimś.
Dominujący o typowym rysie, typu "wprowadzę w klimat niedoświadczoną" gasną jak płomień świecy zimową porą.
Wczoraj napisałam coś jeszcze, ale się mi zresetowało. Otóż, także tym doświadczonym dominującym się wypala, a ulegli detonują się. Gdy impulsy są, czyli ktoś wchodzi w ich rolę, okazuje się, że są za słabe i zbyt odroczone.
Z pewnością ktoś w to zagra. Mniejszym prawdopodobieństwem jest, że nie zagra.
Piszą do mnie ulegli, że mają ciągle nowe "relacje", że są ciekawi wszelkich możliwych doznań, i że to jest ich klimat. Bronią swoich racji i się odwracają, gdy nad czymś wypada się skupić...lub na kimś.
Dominujący o typowym rysie, typu "wprowadzę w klimat niedoświadczoną" gasną jak płomień świecy zimową porą.