Ja jestem taka zacofana, powiedzmy po nowemu zachowawcza w poglądach. Uważam, że seks to jest rzeczywiście czynność biologiczna o charakterze reprodukcyjnym, ściśle reprodukcyjnym. Prosty fakt, słabo dociera do ludzi. Wymyślili sobie satysfakcję ponad ciągłością genetyczną. Chcą przeskoczyć ewolucję. Problem.jest taki, że z tej przyjemności nic dobrego nie wynika na dłuższą metę, gdy ludzie upraszczają swoje reakcje do popędowych. Wtedy zaczyna się gra w różne role, o czym pisałaś, a nie autentyczność...
Ogólnie ta cała fiksacja facetów na seksie leży w ich kodzie DNA, dotyczy przedłużenia gatunków, nic nie mówi o doznaniach.
Ogólnie ta cała fiksacja facetów na seksie leży w ich kodzie DNA, dotyczy przedłużenia gatunków, nic nie mówi o doznaniach.