Chodzi o to, że ludzie jakich spotykamy, bądź wybieramy na naszej drodze są najczęściej prototypami naszego cienia, naszej nieświadomości. Jest też bezkompromisowa strona człowieka, która bez względu na wybory ludzi i tak będzie istnieć i tę stronę często mają tłumić właśnie te archetypy relacji.
Tak długo, jak ten styl poszukiwań jest kontynuowany, tak długo powtarzają się podobne historie z naszych żyć. Jak z tego zamkniętego kręgu się wydostać i czy się da? Można tę autonomiczną tożsamość krzyżującą nasze autentyczne ”ja" ujawnić przed sobą i rozprawić się z nią przez wgląd wewnętrzny, retrospekcję, konfrontację. Są na to sposoby. Czasem można dać się im ponieść jak to robią szamani, albo żyć bardziej w samokontroli i granicach siebie- tego tłumionego. K.G. Jung uznał, że bycie normalnym jest ideałem przeciętności.
Tak długo, jak ten styl poszukiwań jest kontynuowany, tak długo powtarzają się podobne historie z naszych żyć. Jak z tego zamkniętego kręgu się wydostać i czy się da? Można tę autonomiczną tożsamość krzyżującą nasze autentyczne ”ja" ujawnić przed sobą i rozprawić się z nią przez wgląd wewnętrzny, retrospekcję, konfrontację. Są na to sposoby. Czasem można dać się im ponieść jak to robią szamani, albo żyć bardziej w samokontroli i granicach siebie- tego tłumionego. K.G. Jung uznał, że bycie normalnym jest ideałem przeciętności.