To dobrze. Jeśli dominacja jest cechą witalizmu dochodzi do rozproszenia uwagi na cechy witalizmu. Wtedy wymiana mocy jest słaba i wręcz wątpliwa, wyczerpuje się. Może być cechą, jeśli wcześniej zaistnieje baza, egzoszkielet, co określa sposób dysponowania energią, władzą, kontrolą i własnością. W zależności od archetypu relacji.
Jeśli mam na myśli relacje międzyludzką, to występuje w mojej uwadze jako rola społeczna. Jest to rodzaj energetycznego altruizmu. Dopiero od tego punktu wyobrażam sobie pytanie o kształtowanie tych ról, o ich funkcjonowanie we wzorze M/s. Ludzie mają w sobie dominację, uległość, różnie przepracowują wzorce na cudzy koszt. Ludzie bez kręgosłupa będą się opierać na samym witalizmie, aż do zaistnienia pełnego rozdźwięku, aż skończy się źródło.
Jeśli mam na myśli relacje międzyludzką, to występuje w mojej uwadze jako rola społeczna. Jest to rodzaj energetycznego altruizmu. Dopiero od tego punktu wyobrażam sobie pytanie o kształtowanie tych ról, o ich funkcjonowanie we wzorze M/s. Ludzie mają w sobie dominację, uległość, różnie przepracowują wzorce na cudzy koszt. Ludzie bez kręgosłupa będą się opierać na samym witalizmie, aż do zaistnienia pełnego rozdźwięku, aż skończy się źródło.