Jednak gdyby patrzeć tylko na lata tego okresu, bez chronologii, to wciąż mamy średniowiecze. Tylko nie u nas.
Myślę, że metody tortur średniowiecznych, to dziś technologia infrastruktury. A jak leczono po tych udrękach, posypywano śmierdzącym łajnem, zasypywano odchodami zwierząt przy dobrodusznym założeniu, by nie marnować mierzwy na zmarłego.
Na tortury wysyłali zapobiegawczo medycy, gdy choroba nie dopadła i by ją wybić z głowy i przyrodzenia.
Prawa Człowieka. Tortury zakazane, ale zabawa nie. Nie wiem, co groźniejsze.
Skoro to taka ciemna epoka, zacofana, to dlaczego jej styl taki chłodny i przenośny, a ludzie pod płaszczem BDSM-u i własnych preferencji wdrażają kołtuńskie praktyki? Przerobione na seks.
Czyżby to terapia, może dulszczyzna?
Myślę, że metody tortur średniowiecznych, to dziś technologia infrastruktury. A jak leczono po tych udrękach, posypywano śmierdzącym łajnem, zasypywano odchodami zwierząt przy dobrodusznym założeniu, by nie marnować mierzwy na zmarłego.
Na tortury wysyłali zapobiegawczo medycy, gdy choroba nie dopadła i by ją wybić z głowy i przyrodzenia.
Prawa Człowieka. Tortury zakazane, ale zabawa nie. Nie wiem, co groźniejsze.
Skoro to taka ciemna epoka, zacofana, to dlaczego jej styl taki chłodny i przenośny, a ludzie pod płaszczem BDSM-u i własnych preferencji wdrażają kołtuńskie praktyki? Przerobione na seks.
Czyżby to terapia, może dulszczyzna?