Tak, jest wiele podobieństw. I własnie chodzi o te przeplątajace się władze i asceze.
W średniowieczu władzą moralną był kościół i on tworzył i kontrolował przykazania i ustalał moralne postepowanie. Ci którzy się wyłamywali byli eliminowani. Przykładem są bractwa biczowników , które początkowo były akceptowane ale gdy zaczeli się radykalizować a ich praktyki konczyły się nawet orgiami, zostali zdyscyplinowani i przywołani do porządku. Okazuje się ze juz w średniowieczu biczowanie miało czasem zabarwienie erotyczne i doprowadzało do orgii. Dzisiejsze bdsm jest prywane ale zasady podobne.
Dzisiejszy pokutnik gdyby to on zbił te wazę, też miałby się z czego spowiadać i odpokutował swoją winę w drodze do doskonałości.
W średniowieczu władzą moralną był kościół i on tworzył i kontrolował przykazania i ustalał moralne postepowanie. Ci którzy się wyłamywali byli eliminowani. Przykładem są bractwa biczowników , które początkowo były akceptowane ale gdy zaczeli się radykalizować a ich praktyki konczyły się nawet orgiami, zostali zdyscyplinowani i przywołani do porządku. Okazuje się ze juz w średniowieczu biczowanie miało czasem zabarwienie erotyczne i doprowadzało do orgii. Dzisiejsze bdsm jest prywane ale zasady podobne.
Dzisiejszy pokutnik gdyby to on zbił te wazę, też miałby się z czego spowiadać i odpokutował swoją winę w drodze do doskonałości.