To jest ocena, ale faktem jest prawo wynikające z konserwatywnych zasad i religii. Stąd pewnych rzeczy nie da się oddzielić od polityki, która pośredniczy w prawie i jego tworzeniu.
BDSM ma wiele z polityką wspólnego, pośrednio i bezpośrednio. Chodzi o tzw. prawa mniejszości, definicję orientacji, można tu wiele wymieniać.
Moim zdaniem zacofaniem w Polsce jest podejście do prostytucji, która jest zwykłą usługą. Robienie z tego tabu i czarnego biznesu, zamiast normalnej działalności. Nie przekonuje mnie argument użyczania ciała, ponieważ w innych profesjach też jest użyczane i eksploatowane. I to są sprawy polityczne, jak seks i robienie dzieci.
BDSM ma wiele z polityką wspólnego, pośrednio i bezpośrednio. Chodzi o tzw. prawa mniejszości, definicję orientacji, można tu wiele wymieniać.
Moim zdaniem zacofaniem w Polsce jest podejście do prostytucji, która jest zwykłą usługą. Robienie z tego tabu i czarnego biznesu, zamiast normalnej działalności. Nie przekonuje mnie argument użyczania ciała, ponieważ w innych profesjach też jest użyczane i eksploatowane. I to są sprawy polityczne, jak seks i robienie dzieci.