Mam z narzędziami taką szczotkę do szorowania metalu z drucianym włosiem i faktycnie można się nią pokaleczyć. Dziś adaptacji dawnych narzędzi tortur, ale bez okaleczania jest dużo. Np. takie zabawki jak klamerki, zaciski, ciężarki czy kolce, które też potrafią zadawać ból. Są nawet skórzane rekawiczki z małymi igiełkami do drapania czy packi nabijane cekinami.
Kiedyś nikt się nie pieścił podczas tortur. Popularne było podwieszanie na linie za ręce związane z tyłu tzw. wahadło i gwałtowne opuszczanie co wyłamywało stawy w rekach.
Metalowe obroże, kajdany czy łancuchy dają poczucie solidności i bezwzgledności dlatego mają też psychologiczne działanie poczucia bezradności i braku możliwości ucieczki.
Pod tym linkiem https://procesyoczary.wordpress.com/2016/05/15/muzeum-kata-w-krakowie-kacianora/ jest dużo fajnych zdjęć dawnych narzedzi tortur w tego muzeum w Krakowie.
Kiedyś nikt się nie pieścił podczas tortur. Popularne było podwieszanie na linie za ręce związane z tyłu tzw. wahadło i gwałtowne opuszczanie co wyłamywało stawy w rekach.
Metalowe obroże, kajdany czy łancuchy dają poczucie solidności i bezwzgledności dlatego mają też psychologiczne działanie poczucia bezradności i braku możliwości ucieczki.
Pod tym linkiem https://procesyoczary.wordpress.com/2016/05/15/muzeum-kata-w-krakowie-kacianora/ jest dużo fajnych zdjęć dawnych narzedzi tortur w tego muzeum w Krakowie.