W moim przypadku to też są wrodzone preferencje. Praktykę zaczynałem od softu i raczej nigdy nie doszedłem do praktyk hard, a i tak doznałem pewnej trwalszej kontuzji, więc również zalecam wszystkim ostrożność i rozwage w praktykach.
W średniowieczu nie mieli takiej możliwości, wtedy wszystko było na ostro. Już nawet metalowe obroże, jarzma, kajdany czy kołnierze czesto miały kolce skierowane w stronę ciała, nie ozdobne co przy każdym ruchu kaleczyło i zadawało ból.
Dziś też bez problemu można dostać wszelaki sprzet do cięższych praktyk jak np ten bicz 9-kotów cały pleciony z kulkami skórzanymi czy odpowiednik flagrum z metalowymi łańcuszkami i wiele innych. Jest to raczej sprzet dla doświadczonych a nie początkujących, jeśli bedzie konkretnie wykorzystywany. Oczywiscie znaczenie ma też to, jak ciężką rękę ma się w jego użyciu.
W średniowieczu nie mieli takiej możliwości, wtedy wszystko było na ostro. Już nawet metalowe obroże, jarzma, kajdany czy kołnierze czesto miały kolce skierowane w stronę ciała, nie ozdobne co przy każdym ruchu kaleczyło i zadawało ból.
Dziś też bez problemu można dostać wszelaki sprzet do cięższych praktyk jak np ten bicz 9-kotów cały pleciony z kulkami skórzanymi czy odpowiednik flagrum z metalowymi łańcuszkami i wiele innych. Jest to raczej sprzet dla doświadczonych a nie początkujących, jeśli bedzie konkretnie wykorzystywany. Oczywiscie znaczenie ma też to, jak ciężką rękę ma się w jego użyciu.