Tak, jest coś takiego w surowości co powoduje, że mroczna dusza skorpiona się raduje. Mi w takich przypadkach również podoba się słowo miłosierdzie. Nie żeby odrazu błagać o litość, bo pokora i pokuta też są pociągające, ale w myśl motta "Misericordia et Justitia" czasem jest potrzebny odpust.