Więc ...dowiedziałem się że jest na zwolnieniu lekarskim... na okresie próbnym i umieścił ją tam jej były.
Chciałem wiedzieć o jakie zwolnienie chodzi. Otóż jest na zwolnieniu lekarskim od 7 lat. Hm ???
Po moich naleganiach dowiedziałem się że...przewoziła coś co było jej potrzebne do pracy przez granicę
ale jej były umieścił tam narkotyki. I...sąd nie uwierzył że ona tego nie wiedziała i od 7 lat jest
na zwolnieniu lekarskim. Jedyne co się udało adwokatowi to to że może odbywać karę w domu.
Nie no taka piękność uwięziona... no to straszne. Na moje pytanie że na filmach opaski nie widziałem.
Ona ma zegarek. Aaaa...hmm żadnego takiego zegarka też na filmach nie widziałem no może na jednym o tym
już nie napisałem. Jedziemy dalej ... prosiła mnie żeby o tym nikomu nie mówić bo ona nikomu o tym
nie pisała. Ależ gdzie tam przecież jestem jak ZAWISZA. Zaufała mi a na pewno pisało do niej setki mężczyzn.
No ale to ja jestem ten wyjątkowy przecież... to już ustaliliśmy wcześniej.
Potem ktoś napisał do mnie z innego konta z jej zdjęciem. Napisałem do niej. Bogini chciała
żebym tam nie pisał bo jeszcze zrobią mi krzywdę. Pisz do mnie tyko tutaj.
Ależ oczywiście. Uważaj na siebie w pracy też jej się wyrwało.
Normalnie mi się trafiło że obiekt moich westchnień jest dla mnie osiągalny.
Jaki ze mnie szczęściarz jest.... kufa...prawdziwy cud. I ona chce ze mną...
Raz po 24 napisała do mnie ...odpisałem.
Potem na drugi czy trzeci dzień tak samo napisała...proszę Cię odpisz...odpisałem...ona martwię się.
Czemu się martwisz? ... cisza I tu mi się wyrwało...napisałem...manipulacja emocjami i uczuciami
przez internet, budowania pragnienia, odwrotna psychologia...posłałem bogini takie hasła natychmiast.
Na drugi dzień cisza... hmm...napisałem że sam wymiana wiadomości jest trudna bo można nie zrozumieć.
I że został jej jeszcze tylko rok zwolnienia lekarskiego to już niedługo da radę...
Odpisała że martwi się bo chodzi do pracy ale nie ma dostępu do zarobionych pieniędzy ...
a nie ma z czego żyć. Jak skończy się okres próbny bo tak też to nazywała bo pieniądze się jej odblokują.
I czy nie mógłbym jej pomóc???
Zaczęła się rozmowa o kasę. No tak...
Chciałem wiedzieć o jakie zwolnienie chodzi. Otóż jest na zwolnieniu lekarskim od 7 lat. Hm ???
Po moich naleganiach dowiedziałem się że...przewoziła coś co było jej potrzebne do pracy przez granicę
ale jej były umieścił tam narkotyki. I...sąd nie uwierzył że ona tego nie wiedziała i od 7 lat jest
na zwolnieniu lekarskim. Jedyne co się udało adwokatowi to to że może odbywać karę w domu.
Nie no taka piękność uwięziona... no to straszne. Na moje pytanie że na filmach opaski nie widziałem.
Ona ma zegarek. Aaaa...hmm żadnego takiego zegarka też na filmach nie widziałem no może na jednym o tym
już nie napisałem. Jedziemy dalej ... prosiła mnie żeby o tym nikomu nie mówić bo ona nikomu o tym
nie pisała. Ależ gdzie tam przecież jestem jak ZAWISZA. Zaufała mi a na pewno pisało do niej setki mężczyzn.
No ale to ja jestem ten wyjątkowy przecież... to już ustaliliśmy wcześniej.
Potem ktoś napisał do mnie z innego konta z jej zdjęciem. Napisałem do niej. Bogini chciała
żebym tam nie pisał bo jeszcze zrobią mi krzywdę. Pisz do mnie tyko tutaj.
Ależ oczywiście. Uważaj na siebie w pracy też jej się wyrwało.
Normalnie mi się trafiło że obiekt moich westchnień jest dla mnie osiągalny.
Jaki ze mnie szczęściarz jest.... kufa...prawdziwy cud. I ona chce ze mną...
Raz po 24 napisała do mnie ...odpisałem.
Potem na drugi czy trzeci dzień tak samo napisała...proszę Cię odpisz...odpisałem...ona martwię się.
Czemu się martwisz? ... cisza I tu mi się wyrwało...napisałem...manipulacja emocjami i uczuciami
przez internet, budowania pragnienia, odwrotna psychologia...posłałem bogini takie hasła natychmiast.
Na drugi dzień cisza... hmm...napisałem że sam wymiana wiadomości jest trudna bo można nie zrozumieć.
I że został jej jeszcze tylko rok zwolnienia lekarskiego to już niedługo da radę...
Odpisała że martwi się bo chodzi do pracy ale nie ma dostępu do zarobionych pieniędzy ...
a nie ma z czego żyć. Jak skończy się okres próbny bo tak też to nazywała bo pieniądze się jej odblokują.
I czy nie mógłbym jej pomóc???
Zaczęła się rozmowa o kasę. No tak...