Skoro Pani czekała na to zdanie to przecież nie mogłem zawieść oczekiwań. Moim zdaniem muzyka Mozarta to też emocje. Są różne emocje i sztuka je przekazuje i wywołuje. Zachwyt jakimś dziełem tez jest emocją, strach, melancholia czy zaduma. Wbrew pozorom w średniowieczu było tego dużo. Wielkie dzieła artystów które dziś podziwiamy czesto jak na swoje czasy były w awangardzie, tworzyły się nowe nurty a to wszystko wywoływało przecież jakieś emocje kiedy powstawało. Wielcy malarze często tworzyli kilka wersji swioch dzieł przykład Judyty Rubensa gdzie ten sam obraz namalował w wersji grzecznej i niegrzecznej. Dziś emocje są nastawione na szokowanie ponieważ otacza czas tyle informacji i bodzców, że to co kiedyś byłoby sensacją dziś niewielu zainteresuje. To jest taka samonakręcajaca się spirala. Żeby ktoś coś zauważył to musi byc w jakiś sposób interesujące czyli wywołać jakąś emocje.