W negatywnym sensie. Emocje w średniowieczu nie istniały. Człowiek średniowieczny to nie było indywiduum, to istota wpisana w ład rzeczy, dominowało myślenie wspólnotowe. Dopiero renesans nieco zaświecił fanaberią.
Owszem były uczucia religijne, wspólnotowe właśnie. Celem malowideł, fresków, miniatur nie było wzbudzanie emocji, tylko konserwacja treści, także symbolicznych.
Emocje to reakcje na bodźce, więc ból je wywoływał. Co zaobserwowałam w kościołach w stylu romańskim, w porównaniu do gotyku, ukrzyżowanie i postać Jezusa. Gotyckie jest przepełnione bólem i krzyż jest dużo większy i zdaje się być cięższy, korona cierniowa i krew są widoczne. W romańskiej ukrzyżowany Jezus jest znacznie widoczny, pierwszoplanowy, nie wyraża emocji, widać wzniosłość postaci nad pokonanym grzechem.
Będąc w klimacie często spotykam się z retoryką emocji, jeszcze częściej z brakiem uczuć. Ludzie bezuczuciowi, ale ogarnięi manią nadawania emocjonalnej wagi wszystkiemu. Uczucia są czymś złożonym, jeśli sztuka je przedstawia, to odwzorowuje pewne głębokie stany ducha. Moja fascynacja muzyką i ogólnie dorobkiem epokowym kończy się na baroku. To okres przyczyniający się do rozłamu w mózgu ogólnoludzkim. Nastąpiło także rozczłonkowanie. Człowiek utracił jasność.
Owszem były uczucia religijne, wspólnotowe właśnie. Celem malowideł, fresków, miniatur nie było wzbudzanie emocji, tylko konserwacja treści, także symbolicznych.
Emocje to reakcje na bodźce, więc ból je wywoływał. Co zaobserwowałam w kościołach w stylu romańskim, w porównaniu do gotyku, ukrzyżowanie i postać Jezusa. Gotyckie jest przepełnione bólem i krzyż jest dużo większy i zdaje się być cięższy, korona cierniowa i krew są widoczne. W romańskiej ukrzyżowany Jezus jest znacznie widoczny, pierwszoplanowy, nie wyraża emocji, widać wzniosłość postaci nad pokonanym grzechem.
Będąc w klimacie często spotykam się z retoryką emocji, jeszcze częściej z brakiem uczuć. Ludzie bezuczuciowi, ale ogarnięi manią nadawania emocjonalnej wagi wszystkiemu. Uczucia są czymś złożonym, jeśli sztuka je przedstawia, to odwzorowuje pewne głębokie stany ducha. Moja fascynacja muzyką i ogólnie dorobkiem epokowym kończy się na baroku. To okres przyczyniający się do rozłamu w mózgu ogólnoludzkim. Nastąpiło także rozczłonkowanie. Człowiek utracił jasność.