Sterylność piszesz. Jakbyś siedział w mojej głowie. Nie mogę zapomnieć faceta z koncertu, który siedział obok mnie.
Śmierdział środkiem do szpitalnej dezynfekcji i miał jakieś konwulsje. Miał nieźle wyprany łeb, elita...haha.
Mimo, że było to w sobotę, wciąż czuję sterylny smród. Miał być wiedeński klasycyzm i wyszedł pneumatyczny odlot. Zamiast muzyki miałam przed oczami jego dzieciństwo, wcielenia i sumienie według teorii Nitzschego.
Śmierdział środkiem do szpitalnej dezynfekcji i miał jakieś konwulsje. Miał nieźle wyprany łeb, elita...haha.
Mimo, że było to w sobotę, wciąż czuję sterylny smród. Miał być wiedeński klasycyzm i wyszedł pneumatyczny odlot. Zamiast muzyki miałam przed oczami jego dzieciństwo, wcielenia i sumienie według teorii Nitzschego.