
Posty: 3183 #8352272
|
Może jednak a raczej na to wygląda, że BDSM jako nurt łamania tabu seksualnego, przyczynił się do rozładowania napięć wokół wielu kulturowych tajemnic.
W średniowieczu było takie zjawisko męskich inicjacji w postaci zbiorowej przemocy wobec przypadkowych kobiet. Nikt z nikim nie rozmawiał o jego granicach i prawach. Istniały też instytucje z marginesu, które przejęły te napięcia kolektywne, rozczłonkowując je i osłaniając zasięg i szkodliwość społeczną.
Wygląda na to, że istnieje w zróżnicowanych płciowo zbiorowosciach pula potencjału, który domaga się ujścia.
Dyskurs językowy leczy wiele zjawisk i równoważy dynamiki grupowe. Obserwując rozwój BDSM lub ruchów klimatycznych widzę postęp na rzecz budowania spójnych relacji, doświadczania wolności i tolerancji a także redukcji pokładów agresji- jako aspołecznej dramy.
Procesy złych zmian na świecie wynikają moim zdaniem z defektywngo przepracowania w społeczeństwach pewnego tabu związanego z godnością, a także zachowaniami kolektywnymi.
Prawa kobiet,ale nie te matriarchalne, do dziś proszą o uwagę, także dyskryminacja wielu mniejszości. |