Udomowionym w sensie wytresowanym i podlegającym pod pewne narzucone wymogi które są zbieżne i rozbieżne z różnymi wewnętrznymi potrzebami.
No słabo idą w parze, dlatego ludzie błądzą w tym jak żyją.
Czynem kieruje potrzeba jaka by ona nie była, świadoma czy nie, widoczna czy skryta.
Do tego dochodzą emocje i inne ludzkie słabe i mocne strony, człowiek rozmawia aby osiągnąć chyba że może osiągnąć bez rozmowy.
Seksualność jaka by nie była idzie indywidualnym torem jak i otwarte forum.
Na każdego zwolennika będzie przeciwnik.
Ludzie nadal będą się spełniać, jedni gwałtem, inni w cieniu lub jawnie...
Granice zacierają się, a im więcej zmiennych weźmiesz pod uwagę, tym trudniej odnaleźć klarowną odpowiedź.
... a skóry to lepiej nosić
No słabo idą w parze, dlatego ludzie błądzą w tym jak żyją.
Czynem kieruje potrzeba jaka by ona nie była, świadoma czy nie, widoczna czy skryta.
Do tego dochodzą emocje i inne ludzkie słabe i mocne strony, człowiek rozmawia aby osiągnąć chyba że może osiągnąć bez rozmowy.
Seksualność jaka by nie była idzie indywidualnym torem jak i otwarte forum.
Na każdego zwolennika będzie przeciwnik.
Ludzie nadal będą się spełniać, jedni gwałtem, inni w cieniu lub jawnie...
Granice zacierają się, a im więcej zmiennych weźmiesz pod uwagę, tym trudniej odnaleźć klarowną odpowiedź.
... a skóry to lepiej nosić