Rozumiem, że coś uwielbiasz, ale nie na tym to polega na tym forum, by w przebraniu uległej podporządkowywać się komuś za łatwe życie. Jak piszesz.
Równie dobrze mógłbyś się od razu ożenić stosując ten typ moralności przed światem.
Piszesz o treningu, a przecież obroże symbolizują etapy, najpierw brak dostępności-potem wypracowanie konsensusu, a dopiero ostatecznie jej ceremonialną wersję jako przypieczętowanie pracy nad relacją.
Równie dobrze mógłbyś się od razu ożenić stosując ten typ moralności przed światem.
Piszesz o treningu, a przecież obroże symbolizują etapy, najpierw brak dostępności-potem wypracowanie konsensusu, a dopiero ostatecznie jej ceremonialną wersję jako przypieczętowanie pracy nad relacją.