scorpi74 pisze:
Jak się patrzy na klimat całościowo to nic dziwnego, że niektórzy wolą się izolować od tego wszystkiego albo iść swoją droga. W tym wszystkim najwieksza trudność to znaleźć odpowiedniego towarzysza na tej drodze z którym mozna iść razem a nie za, czy przed nim. Szukać - tylko ten uciekający czas którego cofnac nie można...
Jak się patrzy na klimat całościowo to nic dziwnego, że niektórzy wolą się izolować od tego wszystkiego albo iść swoją droga. W tym wszystkim najwieksza trudność to znaleźć odpowiedniego towarzysza na tej drodze z którym mozna iść razem a nie za, czy przed nim. Szukać - tylko ten uciekający czas którego cofnac nie można...
To chodzenie za, czy przed...to pewne stereotypy. Bycie w nich uwięzionym może tylko zaowocować skupieniem na intensywności.
To takie trochę inkluzywne...idzie za tym wzorzec zachowań, nie głębia i nie uprzywilejowanie. Na widoku jest co fasadowe a przeciwieństwo tworzy mechanizm relacji w rzeczywistości opartej o antagonizm, ale dla graczy to nie stanowi powiązania.