forum SzkołaBDSM

Cross
31.05.2026 19:21:16
Posty: 34 #8381636
Wychodząc z domu zamknęła drzwi na klucz. Musiała wyjść, musiała złapać trochę powietrza, musiała odreagować całe tygodniowe napięcie. Potrzebowała zapaść się w swoje fantazje, w swoje potrzeby.
Na zewnątrz panowała już późna, ciepła noc. Ktoś, kto spojrzałby na nią powiedziałby: ot fajna laska. Może trochę zdziwiłoby go szczelnie zapięty pod szyją płaszcz i wysokie czerwone kozaki na słupku. To był widok dla przypadkowych spóźnionych przechodniów. Dzięki wysokim obcasom mogła poczuć przyjemne spięcie pośladków, nie opiętych żadną bielizną. Dzięki długiemu płaszczykowi mogła poczuć letni wiatr pieszczący jej kobiecość i uda. Dzięki wysokiemu zapięciu mogła bez skrepowania iść przed siebie mając na szyi czerwoną obrożę z łańcuchem. Łańcuchem dość długim, by mógł łączyć się z klamerkami na sutkach i dużym wibratorem. Żałowała, że gdzieś zgubiła pilota do niego, ale sam fakt, że mogła teraz iść czując w sobie jego olbrzymi krztałt był dość podniecający. Ach, omal przed wyjściem zapomiałaby założyc jeszcze szerokich pasków na nadgarstki, które teraz skryły mankiety płaszcza. Obroża, paski i łańcuch stanowiły jej jedyny ubiór pod płaszczem.
Było cicho, gdzieś w oddali rozbrzmiewała muzyka. Stanęła na moście, pod którym rzeka niosła swe mętne wody. Czarna jak noc. A może to noc była czarna jak ta rzeka. Oparła się o balustradę i zpaliła papierosa. Wciągnęłą w płuca dym i rozluźniła się. Zamknęła oczy. Jej ręka powędrowała pod płaszcz i spotkała się z jej ciałem potrzebującym dotyku. Rozejrzawszy się czy kogogo nie mam w pobliżu, szybkim ruchem rozpięłą płaszcz wystawiając jej wspaniałe ciało na dotyk mroku. Mrok nie kazał na siebie długo czekać liżąc zachłannie jej obrożę, piersi z sutkami skutymi łańcuchem. Ręka jednak nie pozwoliła na zejście w najbardziej intymne części ciała. One należały do niej i jej olrzymiego silikonowego przyjaciela. Usłyszała kroki...
- Cholera - pomyślała. Kroki były na tyle blisko, że brakłoby jej czasu na ponowne zapięcie płaszcza. Odwróciła się szybko w stronę barierek mostu, kątem oka zauważając jednocześnie dwie przytulone do siebie sylwetki idące powoli drogą. I w tym momencie odezwał się jej wibrator. Na początku leciutkimi drganiami, coraz mocniejszymi, natarczywczymi. To przyśpieszając to zwalniając. Na zmianę wibrując i kręcąc perełkową główką. Wprawiając w spazmy delikatny środek jej kwiatuszka. Kurczowo trzymała się barierek. Przeżywała słodkie tortury, jednocześnie nie dając nic po sobie poznać. Modliła się tylko w duchu, że szum płynącej wody zagłuszy charakretystyczne buczenie. Odwróciła głowę. Za jej plecami para przystanęła. Całowali się namiętnie, a ona nie mogła nic zrobić by się nie zdradzić. Ktoś tym sterował. Ścisnęła mocno uda. Fala rozkoszy powoli zbliżała się do jej łona. Nie mogła już stać na wyprostowanych kolanach. Ugięła je. Zrobiło się jej słabo, rozkosz zalewała ją falami. Nie wiedziała czy utrzyma się barierki. Nagle wszystko ustało. Niespełniona, stała zaskoczona. Bardzo pragnęła dokończyć to ręką, ale dwoje ludzi dalej stało za jej plecami. Jeszcze chwila i ruszyli w swoją stronę. Fale również odpłynęły. Zapaliła papierosa. Była zła i zdenerwowana. Niezaspokojone potrzeby zamieniały się we flustrację.
Połowa papierosa i znów poczuła drgania. Delikatnie. Nienachalne. Zamknęła oczy oddając się dotykowi. Zaskoczona poczuła, że ktoś stoi za nią. "Nie bój się. To ja" usłyszała. Głos znajomy, ale nie mogła skojarzyć go z twarzą. Wiedziała tylko, że jest bezpieczna. Nie otwarła oczu. Było jej wszystko jedno, chciała tylko egoistycznie osiągnąć to co chwilę temu odpłynęło w mrok. Pozwoliła ściągnąć swój płaszcz. Cień położył go na barierce mostu i począł całować jej ramiona, uszy. Dłoń położył na obroży, drugą gładził biodra, piersi. Wibrator ustawiony w tryb automatycznych programów zmieniał tempo, powoli się rozpędzając. Cień ukląkł za nią. Dłonie sprawnie rozchyliły pośladki, a język rozpoczął taniec pomiędzy jej dziurkami. Drażniąc i prześcigając się w wyścidu kto wejdzie głębiej: on czy wibrator. Szarpnięcie za łańcuch zmusiło ją do pochylenia się i wypięcia pupy. Wibrator wypadł, ale nie był już potrzebny. Jej miejsce zajęło coś bardziej miękkiego, gorącego, wbijającego się w nią z siłą parowozu. Jeszcze chwila i jej długi jęj wbił się w mrok mieszając się z szumem wody. Jej ciało też było rzeką rozkoszy, kiedy drgając odpuszczały wszystkie napięcia całego minionego czasu. Odwróciła się by rozpoznać twarz swojego nocnego kochanka, lecz na moście stała tylko ona sama. Odwróciła się ponownie do barierki by zapalić ostatniego papierosa przed powrotem do domu.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss