Jest coś innego, niż cel...
Zbyt często zauważam lekkie i przyjemne korzystanie z tego słowa i nakładanie go na kontekst powagi klimatycznej, tej związanej z głębszymi wartościami.
Słowo stało się tak użytkownie płaskie do stosowania w międzyludzkich transakcjach.
Czym była więc dominacja w środowisku klasycznej gwardii, a czym w świecie natury i animalizmu? Trzeci temat to oczywiście wszechobecna komercja. To ostatnie jest dużo bardziej powszechne niż się zdaje zdawać.
Powróćmy jednak do naturalizmu, przechodząc przez temat hierarchii aż po problem dominacji dla celu w liczbach.
Zaczynając od końca, -tak też czytam zasadniczo literaturę wszelką, komercja korzysta z motywu BDSM ze względów wiadomych, podwyższenia podaży produktu, którym bywa właśnie najogólniej dominacja. Piszę "najogólniej", ponieważ ten rodzaj stylizacji daleko odbiega od klasycznej hierarchicznej szkoły i środowiska wspólnotowego.
Muszę także dodać, że dzisiejsza nowa stara szkoła, z wyjątkami, reprezentuje także nurt popkluturowy. Czasem było to wynikiem zmiany rejsu na bardziej splendorny i gwiazdorski. Tylko czerwony dywan rozkładać...w końcu czerwień bywa kusząca.
Co wyraża więc "dominacja" i czym rzeczywiście jest w kontekście klimatu, czyli głębokich wartości między ludźmi (ich wspólnego autorytetu)? Nie tego, do którego się dąży poza nami.
Zbyt często zauważam lekkie i przyjemne korzystanie z tego słowa i nakładanie go na kontekst powagi klimatycznej, tej związanej z głębszymi wartościami.
Słowo stało się tak użytkownie płaskie do stosowania w międzyludzkich transakcjach.
Czym była więc dominacja w środowisku klasycznej gwardii, a czym w świecie natury i animalizmu? Trzeci temat to oczywiście wszechobecna komercja. To ostatnie jest dużo bardziej powszechne niż się zdaje zdawać.
Powróćmy jednak do naturalizmu, przechodząc przez temat hierarchii aż po problem dominacji dla celu w liczbach.
Zaczynając od końca, -tak też czytam zasadniczo literaturę wszelką, komercja korzysta z motywu BDSM ze względów wiadomych, podwyższenia podaży produktu, którym bywa właśnie najogólniej dominacja. Piszę "najogólniej", ponieważ ten rodzaj stylizacji daleko odbiega od klasycznej hierarchicznej szkoły i środowiska wspólnotowego.
Muszę także dodać, że dzisiejsza nowa stara szkoła, z wyjątkami, reprezentuje także nurt popkluturowy. Czasem było to wynikiem zmiany rejsu na bardziej splendorny i gwiazdorski. Tylko czerwony dywan rozkładać...w końcu czerwień bywa kusząca.
Co wyraża więc "dominacja" i czym rzeczywiście jest w kontekście klimatu, czyli głębokich wartości między ludźmi (ich wspólnego autorytetu)? Nie tego, do którego się dąży poza nami.