Dzień dobry.
Niedzielna kawa, i zwooolniony dzień sprzyjają głębszym refleksjom.
Pewnie,że jest coś innego... Jeżeli nie postrzegamy Bdsm tylko jako praktyk by rozładować swoje potrzeby i odegrać tej chwilowej roli celem osiągnięcia orgazmu
, to i w wyrażania dominacji, i uległości, i w budowaniu całej relacji klimatycznej są indywidualne, głębsze nieprzepracowane wewnętrznie emocje mniej lub bardziej w nas zakorzenione, dlatego relacje są odpowiedzią na nasze potrzeby,pragnienia,są indywidualne,mocno emocjonalne,wiążące,uzależniające etc.....cały wór przymiotników każdy może wymienić i dopisać tego ogrom
. Ze swej strony, z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć,że w moim przypadku ale i pewnie większości uległych potrzebą klimatu i tego poczucia "przynależności" była potrzeba budowania swojej wartości na reakcjach dominującego partnera,jego zadowolenie i satysfakcje, uległość to szukanie swojej wartosci w dominacji. Opieranie i potwierdzanie swojej wartości na reakcjach partnera
Jestem przekonana,że jeżeli nie o same praktyki chodzi by się rozładować seksualnie, to o takie lub inne potrzeby emocjonalno-psychologiczne, zarówno jednej jak i drugiej stronie.
Stąd emocje w budowaniu relacji klimatycznych u mnie grały zawsze pierwsze skrzypce i czy to stare szkoły Bdsm czy Nowe podejscia w relacjach klimatycznych jeżeli je tworzymy zawsze chodzi o wartości głębsze,indywidualne pchane naszymi wewnętrznymi potrzebami nieprzepracowanymi.
A życie jest inną sceną,tu na słabości często nie możemy sobie pozwolić, trzeba w tym wyścigu szczurów brać w swoje ręce odpowiedzialność za wiele aspektów i być profesjonalistą w swoich dziedzinach.
Niedzielna kawa, i zwooolniony dzień sprzyjają głębszym refleksjom.
Pewnie,że jest coś innego... Jeżeli nie postrzegamy Bdsm tylko jako praktyk by rozładować swoje potrzeby i odegrać tej chwilowej roli celem osiągnięcia orgazmu
Jestem przekonana,że jeżeli nie o same praktyki chodzi by się rozładować seksualnie, to o takie lub inne potrzeby emocjonalno-psychologiczne, zarówno jednej jak i drugiej stronie.
Stąd emocje w budowaniu relacji klimatycznych u mnie grały zawsze pierwsze skrzypce i czy to stare szkoły Bdsm czy Nowe podejscia w relacjach klimatycznych jeżeli je tworzymy zawsze chodzi o wartości głębsze,indywidualne pchane naszymi wewnętrznymi potrzebami nieprzepracowanymi.
A życie jest inną sceną,tu na słabości często nie możemy sobie pozwolić, trzeba w tym wyścigu szczurów brać w swoje ręce odpowiedzialność za wiele aspektów i być profesjonalistą w swoich dziedzinach.
Istniejemy na ziemi ze swoimi potrzebami istnienia... zanurzeni w różnych środowiskach generujących nasze potrzeby...