Ciekawe, że akurat ten temat poruszasz.
Nie wydaje mi się, że dominacja jest męską domeną, aczkolwiek występuje w znacznej przewadze. Utożsamiłbym to naturalną siłą fizyczną oraz popędem. Faceci silniejsi fizycznie to i forma ta częstsza. Dodać do tego jeszcze testosteron... Kobiety słabiej uwarunkowane fizycznie, to i większe pole do uległości.
Jednak ja bym nie upatrywał w męskiej dominacji jakiej specjalnej maestrii. Prostota i zasadniczość, o której wspominasz owszem, występują... Ale czy to kobiety stworzyły podwaliny pod BDSM, czy też nowe BDSM, to śmiem polemizować. Czyste instynkty, rządze i w efekcie dewiacje to sprawiły.
Nie wydaje mi się, że dominacja jest męską domeną, aczkolwiek występuje w znacznej przewadze. Utożsamiłbym to naturalną siłą fizyczną oraz popędem. Faceci silniejsi fizycznie to i forma ta częstsza. Dodać do tego jeszcze testosteron... Kobiety słabiej uwarunkowane fizycznie, to i większe pole do uległości.
Jednak ja bym nie upatrywał w męskiej dominacji jakiej specjalnej maestrii. Prostota i zasadniczość, o której wspominasz owszem, występują... Ale czy to kobiety stworzyły podwaliny pod BDSM, czy też nowe BDSM, to śmiem polemizować. Czyste instynkty, rządze i w efekcie dewiacje to sprawiły.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bata!