Jest bardzo trudno, mimo, że tak wiele deklaruje uległość. Chyba z tego powodu właśnie BDSM jest niszowe.
Tak, jak piszesz.
Ci, którzy oglądają się za akcesoriami, pomijają tę szczególną interakcję, w której może każda ze stron zaistnieć w swoim wewnętrznym powołaniu. To powinno być punktem wyjścia i styczności, a nie gadżety.
Uważam też, że kobiety do BDSM-u to te mające nieco męski mózg w sensie cech psychologicznych. Bynajmniej takie mam spostrzeżenia, w kwestii lojalności i podejścia do zasad.
Tak, jak piszesz.
Ci, którzy oglądają się za akcesoriami, pomijają tę szczególną interakcję, w której może każda ze stron zaistnieć w swoim wewnętrznym powołaniu. To powinno być punktem wyjścia i styczności, a nie gadżety.
Uważam też, że kobiety do BDSM-u to te mające nieco męski mózg w sensie cech psychologicznych. Bynajmniej takie mam spostrzeżenia, w kwestii lojalności i podejścia do zasad.