W BDSM są standardy i odpowiedzialność po każdej ze stron. To naturalne i logiczne. Może, gdy ktoś kto się wkrada w te tematy czy to jako uległy, czy jeszcze inny i udaje kogoś kim nie jest. Przeważnie w tle są problemy pozaklimatyczne, waniliowe, wiadomo, o co chodzi.