Ta zasada, o której wspominasz, przypomina mi ogród angielski w sensie struktury i wyłonienia transhumanizmu.
Myślę, że te etapy wypierania są już jedynie pozostałością po ścieżce w chaosie różnych form i właściwości epokowych.
Etap budowania na gorszym pieniądzu został przekroczony w pragmatyzmie celów.
Pojawia się wiele pytań, także definicyjnych- co mnie szczególnie interesuje. Dla mnie humanizm zaczyna się od
memento mori, które określa ramy człowieczeństwa. Historia sztuki wskazuje na ideały i pozwala zachować szkielet istoty niebiańsko- ziemskiej. To archeoarchitektura.
Zastanawiają mnie, obok dążenia do nieśmiertelności, te klimatyczne arkana postczłowieka.Technologia jak i pieniądz stają się niepamięcią, wbrew temu co jest do kupienia.
Myślę, że te etapy wypierania są już jedynie pozostałością po ścieżce w chaosie różnych form i właściwości epokowych.
Etap budowania na gorszym pieniądzu został przekroczony w pragmatyzmie celów.
Pojawia się wiele pytań, także definicyjnych- co mnie szczególnie interesuje. Dla mnie humanizm zaczyna się od
memento mori, które określa ramy człowieczeństwa. Historia sztuki wskazuje na ideały i pozwala zachować szkielet istoty niebiańsko- ziemskiej. To archeoarchitektura.
Zastanawiają mnie, obok dążenia do nieśmiertelności, te klimatyczne arkana postczłowieka.Technologia jak i pieniądz stają się niepamięcią, wbrew temu co jest do kupienia.