„Fontanna” M. Duschampa nabiera konceptualnego znaczenia w kontraście do technologicznych wybryków. Źródło życia w toalecie, jakże niesprawnej. Pisuar tarczą ochronną humanizmu, ostoja prawdy i trzeźwości umysłu.
Czy się dokonał, może i tak, ale co z tego? Większość świata trwa w formach pierwotnych, dzieci sortują resztki technicznych odpadów na wysypiskach poza Europą z tzw. cywilizowanymi wycinkami wszechświata, które nic nie znaczą na tle całości. Kibel i papier toaletowy...może dlatego kilka lat temu był w centrum uwagi, bo jakże inaczej - to symbol postczłowieka, któremu najbliżej wynalazkowi i naturze.
W japońskiej toalecie strumień moczu pozwala cieszyć oko hologramem. Diagramy i analizy, troska o stan urologiczny, byle tylko nie standardowa awaria systemowa, lub coś na miarę zaciemnienia w siatce połączeń bioentropicznych.
Nawet pewien skandynawski kraj ogłasza kupno książek w wersji papierowej, i wyłącznie papierowej do szkół, ze względu na skrajny cyber -analfabetyzm nowoczesnego pokolenia.
Inny przykład skrajności, stare tramwaje, śmierdzące - co powinny być atrakcją vintage dla turystów liczonych na palcach, a nie normalnie podróżujących zawodowo i tłumnie.
W klimacie, ten techno-kink to jak zbroja średniowieczna, a tak się śmieją z mroków.
Czy się dokonał, może i tak, ale co z tego? Większość świata trwa w formach pierwotnych, dzieci sortują resztki technicznych odpadów na wysypiskach poza Europą z tzw. cywilizowanymi wycinkami wszechświata, które nic nie znaczą na tle całości. Kibel i papier toaletowy...może dlatego kilka lat temu był w centrum uwagi, bo jakże inaczej - to symbol postczłowieka, któremu najbliżej wynalazkowi i naturze.
W japońskiej toalecie strumień moczu pozwala cieszyć oko hologramem. Diagramy i analizy, troska o stan urologiczny, byle tylko nie standardowa awaria systemowa, lub coś na miarę zaciemnienia w siatce połączeń bioentropicznych.
Nawet pewien skandynawski kraj ogłasza kupno książek w wersji papierowej, i wyłącznie papierowej do szkół, ze względu na skrajny cyber -analfabetyzm nowoczesnego pokolenia.
Inny przykład skrajności, stare tramwaje, śmierdzące - co powinny być atrakcją vintage dla turystów liczonych na palcach, a nie normalnie podróżujących zawodowo i tłumnie.
W klimacie, ten techno-kink to jak zbroja średniowieczna, a tak się śmieją z mroków.