Zawsze uważałem, że BDSM to GRA. Coś jak teatr albo performance. Paradoksem jest to, że wywoływane emocje są prawdziwsze niż te w rzeczywistości ;-) Lubię tresurę. Zabawę w Pana i jego niewolnicę. Lubię niewolnice wykształcone i piękne. Takich się nie maltretuje ... zbyt dużo kosztują czasu i pieniędzy by je zdobyć. Ba ! Niewolnica może nawet być moją przyjaciółką. Co nie zmieni jej statusu ... ;-) Absolutna władza jest zła bo nie ma nad nią żadnej kontroli. Dominacja pozwala poczuć na chwilę to "zło" by potem wrócić do normalnego funkcjonowania. To jest jak narkotyk. W zbyt dużej dawce niebezpieczny. Bo każda władza wypacza umysł.
To co na górze to i na dole.