forum SzkołaBDSM

Szukam realnego Pana
T#385434
Facebook
Milica
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1872801 24.06.2014 11:08:20
W związku z wolnością, którą dałam sobie dzisiaj, szukam Pana który mi tą wolność zabierze. Ważny jest Jego umysł, dojrzałość i panowanie nad samym sobą (pomimo że unikam stałych związków to jednak żonaty Pan nie będzie odpowiednim Panem dla mnie). Jestem masochistką dlatego szukam swojego sadystycznego dopełnienia. Odległość miejsca zamieszkania Pana jest dla mnie sprawą drugorzędną o ile Pan nie pracuje bez przerwy i bez wytchnienia cały rok również w weekendy i święta. Potrzebuję realnego Pana, dlatego dziękuję wszystkim Panom wirtualnym, gdyż nie pragnę wielbić swojego laptopa spędzając przed nim całe dnie i noce 24/7/365 dni w roku.
milicaa@gazeta.pl
wpis edytowany 24.06.2014 11:23:29



Być wszystkim i niczym...
Denton
poziom 1
Użytkownik
#1872808 24.06.2014 11:21:00
Witam wesoły
Denton
poziom 1
Użytkownik
#1872811 24.06.2014 11:22:54
Może mógłbym prosić o pani zdjęcie ale realne i oczywiście informacje ile pani ma lat,gdzie pani mieszka, co pani lubi w życiu a czego nie itd ...
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1872815 24.06.2014 11:28:23
Jestem trzydziestolatką z górnej Polski wesoły

Nie jestem Panią tylko uległą i zdjęć nie zamieszczam na forum wesoły



Być wszystkim i niczym...
PeterBert
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Bruksela
#1872821 24.06.2014 11:36:17
milica polubiłem czytać twoje posty wesoły
master_monael
Użytkownik
#1872839 24.06.2014 12:04:28
Czyli klamiesz? Zgrywasz sie suko? Faktycznie bata potrzebujesz. A potem znow chlosty.
Milica
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 2
#1872848 24.06.2014 12:14:43
Master_monael spokojnie i z sensem proszę.

A w ogóle to dlaczego twierdzisz, że kłamię i się zgrywam? Jeśli jesteś Masterem (wnioskuję z nicka)to stań na wysokości zadania i wytłumacz. Wejść na chwilę na forum, bluznąć nie wiedząc nawet komu to byle chłystek potrafi.
wpis edytowany 24.06.2014 14:05:53



Być wszystkim i niczym...
PeterBert
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Bruksela
#1872857 24.06.2014 12:24:49
ale jaja wesoły
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1872863 24.06.2014 12:26:57
PeterBert czyje jaja?



Być wszystkim i niczym...
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1872903 24.06.2014 13:05:56
Proszę wszystkich zainteresowanych jeśli nie macie tu nic sensownego do powiedzenia to darujcie sobie mój watek. Dziękuję wesoły



Być wszystkim i niczym...
PeterBert
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Bruksela
#1872965 24.06.2014 14:44:57
milica jak można z sensem pisać w otoczeniu bezsensu wesoły
Ty nawet nie potrafisz określić gdzie mieszkasz dziewczynko wesoły Pajacujesz a chcesz być poważnie traktowana dobreeee...
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1872999 24.06.2014 15:43:30
Ty troll umiesz czytać pytajnik



Być wszystkim i niczym...
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1873056 24.06.2014 16:48:59
Mój były Pan, od którego uciekałam już kilka razy, szukał suki, która nie będzie chciała związku, czyli mężatki (bo sam jest żonaty). Napisałam do niego, bo panicznie boję się związków. Przyjął mnie twierdząc, że widzi we mnie potencjał. Szybko podpasowało mu, że nie mam innego i ze... mieć nie mam prawa. Gdy się buntowałam za zlewanie mnie to kazał mi pisać na ciele do kogo należę i pokazywać mu się tak codziennie (na zdjęciach) Kazał mi zerwać wszelkie dawne kontakty i z nikim nie korespondować, nie miałam też prawa nikogo poznawać, być tylko jego na wyłączność choć sam z siebie nie dawał praktycznie nic. Ale ja miałam dawać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Ale nigdy realnie mnie nie tresował. Nie widział... W sytuacjach, gdy sprzeciwiałam się mu, zaczynałam czuć się winna (jego szkoła) Jak go błagałam, aby mnie posłuchał, pisałam o tym, co czuję, to czytał, ale nic z tego nie wynikało, bo nic się nie zmieniało. Miły był wtedy, gdy byłam bezwzględnie posłuszna a on był dla mnie (i dla siebie - zwłaszcza dla siebie) bogiem i diabłem w jednym. Potrafił traktować mnie pozornie miło (gdy był zadowolony) a jak żebrałam o jakąś czułość od niego, to albo go to cieszyło (jeśli żebranie było służalcze) albo używał przemocy psychicznej, kiedy wychodziło, iż mogę mieć rację. Wówczas zarzucał mi, że nie ufam (miałam mu ufać bezwzględnie - nieważne, że sam robił wszystko, by to zaufanie zburzyć) Za "fochy" - bo nie jestem robotem - wymyślał dla mnie poniżające kary. Gdy wykonałam to, co mi zlecił, humor mu się poprawiał. Poza tym miałam czekać i nic od niego nie oczekiwać poza tym, co sam zachce mi ofiarować "warować aż Pan zachce spojrzeć w stronę suki." Często miałam wrażenie, że kłamie, a jednocześnie utrzymywał, że coś, co niemożliwe to kłamstwo z jego strony. Manipulował moimi emocjami.
Byłam jego wirtualną zabawką przez 9 miesięcy. Nie chciałam już nią być dalej.






Być wszystkim i niczym...
dominator1982
Użytkownik
#1873744 25.06.2014 14:43:21
troche potrwa zanim kogos poznasz wiesz jest wiele oszustow i ludzi maniupulujacuch ,z tego co napisalas wg mnie to co on robil z ideologia bdsm nic niemialo wspolnego ,jedynie terror syhiczny,a przeciez chodzi o oto zeby suce i panowi sprawialo przyjemnosc z zwiazku , jej przyjemnosc z bycia ponizana a jemu z zadawania bolu albo z samej dominacji. Troche mi cie zal ze stracilas te 9miesiecy .chetnie bym cie przygarnol .ale tonwymaga odciebie zangazowania .hero624@wp.pl
master_monael
Użytkownik
#1873761 25.06.2014 15:05:17
Jestes nienormalna i nie maszpojecia co to jest sztuka bdsm. Wariatka z Ciebie.
wolny
Użytkownik
Lokalizacja: zachodniopomorskie
#1873766 25.06.2014 15:10:40
myślę że obrażanie kogoś na forum jest trochę nie na miejscu i każdy ma prawo inaczej interpretować tzw. sztukę bdsm
Milica
poziom 3

Użytkownik
Ilość edycji wpisu: 1
#1873828 25.06.2014 16:26:20
Master_monael, być może masz rację że nie mam pojęcia co to sztuka BDSM, skoro nie zaznałam tej realnej, i być może faktycznie jestem nienormalna, że dałam się zmanipulować socjopacie, niemniej sam o sobie nie dajesz świadectwa wartościowego Mastera.
Ale dziękuję za odpowiedź (choć nadal nie dowiedziałam się, dlaczego miałabym niby kłamać według ciebie, bo bycie wariatką nie świadczy o tym, że się kłamie)
wpis edytowany 25.06.2014 16:33:46



Być wszystkim i niczym...
wolny
Użytkownik
Lokalizacja: zachodniopomorskie
#1873938 25.06.2014 18:45:37
milica , nie rozumiem czemu uważasz sie za nienormalna czy wariatkę - to że ktoś tak uważa , za oddanie się bezgranicznie drugiej osobie , poświęceniu się dla wyższej idei poznania siebie za pośrednictwem dominującego - to chyba oto chodzi i nie widzę w tym negatywnych rzeczy wręcz przeciwnie , nazwał bym to pozytywnym szaleństwem .
Milica
poziom 3

Użytkownik
#1909249 05.08.2014 02:44:17
Po prostu byłam przez wiele miesięcy własnością wirtualnego socjopaty, a wiadomo że uległa staje się odbiciem swojego Pana oczko Ja się nie przejmuję. Już się przestałam przejmować. Wiem kim jestem, a przede wszystkim kim chcę być.



Być wszystkim i niczym...
Mroczny_koneser
poziom 2

Użytkownik
Lokalizacja: Śląsk
#1909338 05.08.2014 09:18:00
Wniosek z tego taki, że wirtualna dominacja to totalna bzdura. BDSM musi być realne. Namacalne. Mnie satysfakcję sprawia zabawa ciałem suki. I nie chodzi mi o zadawanie bólu. Lubię dotykać, pieścić. Dla mojej własnej satysfakcji. A że sprawia to przyjemność suce - to tym lepiej ;-))))) Lubię zapach podnieconej kobiety - tego nie da się zastąpić wirtualnymi poleceniami. Kontakt przez internet czy telefon jest ważny dla podtrzymania relacji ale prawdziwy teatr emocji musi być grany na żywo.



To co na górze to i na dole.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss