Bez dwóch zdań masz rację, ale jedna z wczorajszy rozmów przywiodła mnie na jeszcze jedną ciekawą myśl. Podobnie jak Mroczny zawsze postrzegałem BDSM jako powrót do pierwotnych układów społecznych (o ile w tak odległych czasach generalnie można mówić o porządku społecznym). Wczoraj rozmawiając z jedną znajomą uświadomiłem sobie, że faktycznie tak jest, ale jak w takim razie nazwać FemDom? Hę? Jak to uzasadnić? W kontekście pochodzenia MaleDom?
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...