Moim skromnym zdaniem to aby Uległa stała się własnością Pana to Pan musi ja wpierw poznać. I okiełznać.
A to dokonuje się poprzez rozmowę wirtualno-realną.
Ja na ten przykład dopóki nie ustalimy wszystkich reguł traktuję przyszłą Uległą "normalnie" jak zwykłą kobietę. Dopiero kiedy omówimy wszystkie aspekty naszych spotkań i kiedy kobieta zdecyduje się być Uległą to sytuacja się nieco zmienia i oboje "wchodzimy" w swoje role i budujemy klimat...
Rzucenie na dzień dobry tekstu "chodź tu suko" mnie rozśmiesza i zastanawia skąd się biorą kobiety łapiące się na tego typu prostackie teksty...
Swoja drogą Milica, czytając twoje wypowiedzi mam nieodpartą ochotę Cię poznać nieco bliżej
A to dokonuje się poprzez rozmowę wirtualno-realną.
Ja na ten przykład dopóki nie ustalimy wszystkich reguł traktuję przyszłą Uległą "normalnie" jak zwykłą kobietę. Dopiero kiedy omówimy wszystkie aspekty naszych spotkań i kiedy kobieta zdecyduje się być Uległą to sytuacja się nieco zmienia i oboje "wchodzimy" w swoje role i budujemy klimat...
Rzucenie na dzień dobry tekstu "chodź tu suko" mnie rozśmiesza i zastanawia skąd się biorą kobiety łapiące się na tego typu prostackie teksty...
Swoja drogą Milica, czytając twoje wypowiedzi mam nieodpartą ochotę Cię poznać nieco bliżej
Szacunek to podstawa. Zaraz za karnością i posłuszeństwem