A po cholerę? Nikt tyle nie wytrzyma. Po tygodniu maks. dwóch wiesz czy osoba, z którą piszesz jest w miarę na Twoim poziomie, a to jest najważniejsze w każdym układzie, nie tylko BDSM. Generalnie uważam, że spotykanie się bez mailowania, to proszenie się o krzywdę. A za długie pisanie to proszenie się o utratę zainteresowania. Ja się tak przejechałem raz, ale to była bardzo specyficzna sytuacja i swojej winy w tym nie dostrzegam.
– To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...
– Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
***
Uległe kobiety zaiste zasługują na to co najlepsze, dlatego je chłoszczę i poniżam, za to mnie szanują, lubią i kochają!
***
Nie mam w tym żadnego interesu, ale po prostu polecam: http://bdsmclub.pl
***
Status: Ten Pan ma już swoją suczkę! Nazywa się Tiamat! Więc się nie trudź, bo nic z tego nie wyjdzie...