Witam. Zacznę od tego, że świat należał, należy i będzie należał do mężczyzn... takie są fakty (czy pełny patriarchat? tego nie wiem... oby nie)
Femdom według mnie to nic innego jak tylko swego rodzaju "odgrywana rola" mająca na celu egoistyczne zaspokojenie swoich seksualnych potrzeb z jednej bądź drugiej strony. Uległość jest tu tylko symbolem.
Jeśli femdom sprowadzimy do głównego wyznacznika naszego życia i podporządkujemy go mu, okażę się że nie żyjemy własnym życiem (?).
Femdom według mnie to nic innego jak tylko swego rodzaju "odgrywana rola" mająca na celu egoistyczne zaspokojenie swoich seksualnych potrzeb z jednej bądź drugiej strony. Uległość jest tu tylko symbolem.
Jeśli femdom sprowadzimy do głównego wyznacznika naszego życia i podporządkujemy go mu, okażę się że nie żyjemy własnym życiem (?).